Bardzo kolorowe i bogate w dodatki ciastka. Oprócz płatków owsianych, czekolady i m&m's jest jeszcze siemię lniane, mielone orzechy i posypka cukrowa w kształcie małych ziarenek. Dzięki pieczeniu na sodzie są bardzo miękkie. Bardzo smakują dzieciom, które jedzą je buzią i oczami :)
120 g miękkiego masła
3/4 szklanki cukru
1 duże jajko
1 i 1/2 szklanki mąki
szczypta soli
1/2 łyżeczki sody
2 czubate łyżki kropelek czekoladowych
2 łyżki siemienia lnianego
2 czubate łyżki płatków owsianych błyskawicznych
1 czubata łyżka grubo mielonych orzechów
2 łyżki posypki cukrowej (drobne perełki)
cukierki m&m's
Masło, cukier, jajko, mąkę, sól i sodę zmiksować na jednolitą, gęstą masę. Dodać kropelki czekoladowe, siemię lniane, płatki owsiane, orzechy i posypkę cukrową, krótko wyrobić ręką do wymieszania składników. Zwilżonymi rękami formować kulki wielkości małego orzecha włoskiego. Kłaść na blaszce w ok. 4-5 cm odległościach, bardzo lekko docisnąć. Włożyć do piekarnika nagrzanego do 190°C. Piec ok.6 minut, wyjąć na chwilę i szybko ułożyć na ciastkach cukierki m&m's lekko je dociskając (u mnie trwało to nie więcej niż 1 minutę). Ponownie włożyć do piekarnika jeszcze na ok. 6- 7 minut (wszystko zależy od piekarnika). Nie należy ich jednak piec zbyt długo, przy wyjmowaniu muszą być lekko miękkie. Przy wyjmowaniu ciastka powinny sprawiać wrażenie lekko niedopieczonych w środku, po wyjęciu i zostawieniu 1-2 minuty na blaszce staną się bardziej chrupiące na brzegach i miękkie pośrodku. Jeśli ułożymy cukierki m&m's na surowe ciasto, wówczas mogą się rozwarstwić lub stracić kolor. Jeśli jednak tak zrobimy, pieczemy ciastka ok.10-11 minut.
poniedziałek, 17 marca 2014
czwartek, 13 marca 2014
Hychiny
Nie wiem jaka jest prawidłowa polska nazwa tej potrawy. Hychiny to skrzyżowanie pity, naleśnika i burrito. Pochodzą z Kaukazu. Jest to tak jakby naleśniko- pita nadziewana jeszcze przed smażeniem. W zagniatanym cieście na bazie sody skrywa się cienka warstwa nadzienia, najczęściej ziemniaczano-serowego. Są też wersje z białym serem i ziołami, kapusty, mięsa, fasoli, itp. W oryginalnej wersji po usmażeniu ich na suchej patelni polewa się je obficie masłem i układa jedno na drugim. Potem je się z sosem śmietanowym z dodatkiem czosnku lub ziół. Pominęłam polewanie masłem ponieważ mi bardziej smakuje wersja jeszcze lekko chrupiąca z kwaśną śmietaną. Przepis wzięłam z zagranicznego bloga ale zagubiłam adres i nie mogę go odnaleźć i podaję inną (tutaj ) którą znalazłam.
Ciasto:
1 i 1/2 szklanki mąki pszennej
1/4 łyżeczki sody
1/2 łyżeczki soli
1/2 szklanki kwaśnej śmietany 12% lub kefiru
szczypta cukru
Z podanych składników zagnieść jednolite ciasto. Powinno mieć konsystencję miękkiej plasteliny. Jeśli jest taka potrzeba, można dodać 1 łyżkę śmietany lub kefiru. Gotowe ciasto podzielić na 8 części. Każdy kawałek ciasta rozpłaszczyć na niewielki, ok. 8 cm placuszek, na środek kłaść nadzienie wielkości orzecha włoskiego, zlepić jak bułeczkę, kłaść na podsypanej mąką desce zlepieniem do spodu. Lekko rozpłaszczyć na desce, rozwałkować na placek o średnicy ok. 14-15 cm. Smażyć na SUCHEJ patelni na przykręconym palniku po ok. 2 minuty z każdej strony. Oznaką, że ciasto jest usmażone z jednej strony jest moce "wybrzuszenie" się ciasta.
Nadzienie:
100 g ugotowanych ziemniaków
50 g białego sera
natka pietruszki
sól, pieprz
Ugotowane ziemniaki przecisnąć przez praskę lub przetrzeć przez rzadkie sito. Tak samo postąpić z serem. Natkę pietruszki (u mnie 1 duży liść) drobno posiekać, dodać do ziemniaków i sera, posolić i popieprzyć. Wymieszać na jednolitą masę. Podzielić na 8 równych części.
Podanie:
Polałam swoje hychiny kwaśną śmietaną. W oryginalnej wersji polewa się je masłem, przez co miękną. Ja wolę je w wersji bez niego, wtedy smakiem przypomina ciasto pity i jest mniej kaloryczne. Można zrobić do nich sos śmietanowo- czosnkowo- ziołowy.
Najlepiej jeść je zaraz po usmażeniu. Niewykorzystane, surowe ciasto można z powodzeniem wstawić do lodówki i zlepić a potem usmażyć następnego dnia.
Ciasto:
1 i 1/2 szklanki mąki pszennej
1/4 łyżeczki sody
1/2 łyżeczki soli
1/2 szklanki kwaśnej śmietany 12% lub kefiru
szczypta cukru
Z podanych składników zagnieść jednolite ciasto. Powinno mieć konsystencję miękkiej plasteliny. Jeśli jest taka potrzeba, można dodać 1 łyżkę śmietany lub kefiru. Gotowe ciasto podzielić na 8 części. Każdy kawałek ciasta rozpłaszczyć na niewielki, ok. 8 cm placuszek, na środek kłaść nadzienie wielkości orzecha włoskiego, zlepić jak bułeczkę, kłaść na podsypanej mąką desce zlepieniem do spodu. Lekko rozpłaszczyć na desce, rozwałkować na placek o średnicy ok. 14-15 cm. Smażyć na SUCHEJ patelni na przykręconym palniku po ok. 2 minuty z każdej strony. Oznaką, że ciasto jest usmażone z jednej strony jest moce "wybrzuszenie" się ciasta.
Nadzienie:
100 g ugotowanych ziemniaków
50 g białego sera
natka pietruszki
sól, pieprz
Ugotowane ziemniaki przecisnąć przez praskę lub przetrzeć przez rzadkie sito. Tak samo postąpić z serem. Natkę pietruszki (u mnie 1 duży liść) drobno posiekać, dodać do ziemniaków i sera, posolić i popieprzyć. Wymieszać na jednolitą masę. Podzielić na 8 równych części.
Podanie:
Polałam swoje hychiny kwaśną śmietaną. W oryginalnej wersji polewa się je masłem, przez co miękną. Ja wolę je w wersji bez niego, wtedy smakiem przypomina ciasto pity i jest mniej kaloryczne. Można zrobić do nich sos śmietanowo- czosnkowo- ziołowy.
Najlepiej jeść je zaraz po usmażeniu. Niewykorzystane, surowe ciasto można z powodzeniem wstawić do lodówki i zlepić a potem usmażyć następnego dnia.
wtorek, 11 marca 2014
Ciastka bez jajek
Pyszne, kruche ciastka bez jajek. Dodane tutaj orzechy i rodzynki
idealnie się ze sobą komponują. Ich dodatkowym plusem jest to, że robi
się je bez użycia foremek.
210 g masła
100 g cukru
270 g mąki
60 g rodzynek
60 g siekanych orzechów włoskich
Masło zmiksować z cukrem. Dodać mąkę, krótko zagnieść do momentu uzyskania jednolitego ciasta. Wsypać rodzynki i posiekane orzechy, krótko wyrobić. Uformować gruby wałek o grubości ok.4-5 cm. Pokroić nożem na plastry o grubości 0,5-0,7 cm. Kłaść na wyłożonej papierem do pieczenia blasze. Piec ok. 15-17 minut w 180°C. Jeśli ciasto po zagnieceniu jest zbyt miękkie, wówczas należy je wstawić (uformowane w wałek) na ok.30 minut do lodówki i dopiero potem pokroić.
210 g masła
100 g cukru
270 g mąki
60 g rodzynek
60 g siekanych orzechów włoskich
Masło zmiksować z cukrem. Dodać mąkę, krótko zagnieść do momentu uzyskania jednolitego ciasta. Wsypać rodzynki i posiekane orzechy, krótko wyrobić. Uformować gruby wałek o grubości ok.4-5 cm. Pokroić nożem na plastry o grubości 0,5-0,7 cm. Kłaść na wyłożonej papierem do pieczenia blasze. Piec ok. 15-17 minut w 180°C. Jeśli ciasto po zagnieceniu jest zbyt miękkie, wówczas należy je wstawić (uformowane w wałek) na ok.30 minut do lodówki i dopiero potem pokroić.
piątek, 7 marca 2014
Piankowy sernik
Sernik- pianka. Najdelikatniejszy jaki jadłam. To moja propozycja na Dzień Kobiet ponieważ idealnie oddaje kobiecą, delikatną naturę. Jak widać na zdjęciu, ma dziurki jak żółty ser :) W smaku- miękka beza o smaku sernika, tylko trochę mniej słodka. Przepis dziwny jak na sernik (z powodu małej ilości sera). To mój autorski przepis, powstał z tzw. przeglądu lodówki, a że w słoiczku zalegały białka, dodałam je do reszty sera, potem kombinowałam dalej i oto co mi wyszło :) Pieczony jest w keksówce w kąpieli wodnej. Jedynym minusem jest to, że pękł w trakcie pieczenia, w trakcie stygnięcia trochę się zasklepił, ale smak rekompensuje wygląd. Zdecydowanie u mnie do niejednokrotnego powtórzenia, piekłam go już 3 razy i potem wychodził dużo ładniejszy ale nie zdążyłam tego uwiecznić:)
250 g mielonego sera białego
2 jajka
4 białka
150 g cukru
1 zaokrąglona łyżka mąki ziemniaczanej
Do sera dodać żółtka, cukier i mąkę ziemniaczaną, krótko zmiksować. Białka ubić na sztywną pianę, dodać do masy serowej, delikatnie wymieszać łyżką do połączenia składników. Przełożyć do jednorazowej formy keksowej o wymiarach 27x8 cm (mierzone po dnie). Foremkę wstawić do prostokątnej formy do pieczenia, wlać (do większej formy) wrzącą wodę (ok. 1,5 litra). Wstawić do piekarnika nagrzanego do 170°C. Piec ok. 55-60 minut. Na ok. 15 minut przed końcem pieczenia przykryć wierzch folią aluminiową. Upieczony wyjąć z kąpieli wodnej, odstawić do całkowitego ostudzenia sernika. Wierzch posypać cukrem pudrem.
2 jajka
4 białka
150 g cukru
1 zaokrąglona łyżka mąki ziemniaczanej
Do sera dodać żółtka, cukier i mąkę ziemniaczaną, krótko zmiksować. Białka ubić na sztywną pianę, dodać do masy serowej, delikatnie wymieszać łyżką do połączenia składników. Przełożyć do jednorazowej formy keksowej o wymiarach 27x8 cm (mierzone po dnie). Foremkę wstawić do prostokątnej formy do pieczenia, wlać (do większej formy) wrzącą wodę (ok. 1,5 litra). Wstawić do piekarnika nagrzanego do 170°C. Piec ok. 55-60 minut. Na ok. 15 minut przed końcem pieczenia przykryć wierzch folią aluminiową. Upieczony wyjąć z kąpieli wodnej, odstawić do całkowitego ostudzenia sernika. Wierzch posypać cukrem pudrem.
czwartek, 6 marca 2014
Kokosanki na białkach
Wiele razy zastanawiam się (pewnie nie ja jedna) co zrobić z pozostałymi z innych wypieków białkami. Zwykle chowam je w zamkniętym słoiku do lodówki i czekają 2-3 dni na pomysł. W tym wypadku skorzystałam z przepisu Nebliny, patrz tu . Wyszły bardzo smaczne ciastka, niezbyt słodkie, bardzo proste w przygotowaniu. Z podanej porcji wyszło mi ok. 1 i 1/2 blachy.
2 białka
2 czubate łyżki cukru pudru
100 g wiórek kokosowych
Białka ubić na sztywną pianę.Dodać cukier puder i wiórki kokosowe, delikatnie wymieszać łyżką. Na blasze wyłożonej papierem do pieczenia łyżeczką nakładać masę formując niezbyt duże kółka. Piec ok. 15 minut (do uzyskania złotego koloru) w piekarniku nagrzanym do 180°C.
2 białka
2 czubate łyżki cukru pudru
100 g wiórek kokosowych
Białka ubić na sztywną pianę.Dodać cukier puder i wiórki kokosowe, delikatnie wymieszać łyżką. Na blasze wyłożonej papierem do pieczenia łyżeczką nakładać masę formując niezbyt duże kółka. Piec ok. 15 minut (do uzyskania złotego koloru) w piekarniku nagrzanym do 180°C.
wtorek, 4 marca 2014
Zapiekanka naleśnikowa z nadzieniem serowo- bananowym
Skoro dzisiaj (podobno) Dzień Naleśnika to proponuję z tej okazji zapiekankę naleśnikową z nadzieniem serowo-bananowym w słodkim, żółtkowo- śmietankowym sosie. Można zrobić również wersję z posmarowanymi nadzieniem naleśnikami i złożonymi w trójkąt, a potem odsmażonymi na maśle :) Danie proste ale dość oryginalne, bardzo smaczne.
Naleśniki (7 sztuk):
100 g mąki pszennej (ok.3/4 szklanki)
1 jajko
1 szklanka mleka
1 zaokrąglona łyżeczka cukru
1 łyżka oleju
szczypta soli
Wszystkie składniki umieścić w misce, zmiksować do uzyskania jednolitej konsystencji. Smażyć cienkie naleśniki na dobrze rozgrzanej patelni.
Nadzienie:
340 g sera białego w kostce
2 małe dojrzałe banany
2 łyżki cukru
2 czubate łyżki mąki pszennej
Ser biały, banany i cukier zmiksować blenderem. Dodać mąkę, krótko zmiksować. Smarować każdy naleśnik po 2 łyżki nadzienia serowego. Zwinąć w rulon. Układać w naczyniu żaroodpornym.
Zalewa:
2 żółtka
1 łyżka cukru
1/2 szklanki (125 ml) śmietanki kremówki 30 %
Żółtka ubić z cukrem przez ok. 1 minutę. Dolać śmietankę, wymieszać. Zalać naleśniki ułożone w naczyniu żaroodpornymi. Wstawić do piekarnika nagrzanego do 200°C. Piec ok. 25-28 minut do lekkiego zrumienienia wierzchu.
Naleśniki (7 sztuk):
100 g mąki pszennej (ok.3/4 szklanki)
1 jajko
1 szklanka mleka
1 zaokrąglona łyżeczka cukru
1 łyżka oleju
szczypta soli
Wszystkie składniki umieścić w misce, zmiksować do uzyskania jednolitej konsystencji. Smażyć cienkie naleśniki na dobrze rozgrzanej patelni.
Nadzienie:
340 g sera białego w kostce
2 małe dojrzałe banany
2 łyżki cukru
2 czubate łyżki mąki pszennej
Ser biały, banany i cukier zmiksować blenderem. Dodać mąkę, krótko zmiksować. Smarować każdy naleśnik po 2 łyżki nadzienia serowego. Zwinąć w rulon. Układać w naczyniu żaroodpornym.
Zalewa:
2 żółtka
1 łyżka cukru
1/2 szklanki (125 ml) śmietanki kremówki 30 %
Żółtka ubić z cukrem przez ok. 1 minutę. Dolać śmietankę, wymieszać. Zalać naleśniki ułożone w naczyniu żaroodpornymi. Wstawić do piekarnika nagrzanego do 200°C. Piec ok. 25-28 minut do lekkiego zrumienienia wierzchu.
poniedziałek, 3 marca 2014
Preclowe bułki
Pyszne śniadaniowe bułki. Robi się je podobnie do precli, czyli wyrośnięte bułki obgotowuje się w wodzie z dodatkiem soli i sody, a dopiero potem się je piecze. Mają miękki środek i bardzo cieniutką, miękką skórkę o pięknym, prawie pomarańczowym kolorze. Przepis zaczerpnęłam stąd .
Ciasto na 4 sztuki bułek:
15 g świeżych drożdży
1 płaska łyżeczka cukru
1/2 łyżeczki soli
160 ml wody
2 łyżki oleju
2 szklanki mąki
Roztwór do obgotowywania bułek:
1.5 l wody
1 łyżeczka soli
40 g (ok.3 łyżki) sody oczyszczonej
Drożdże pokruszyć, dolać wodę, wymieszać do ich rozpuszczenia. Dodać cukier, sól, olej i mąkę. Wyrobić jednolite ciasto. Podzielić na 4 równe części. Uformować okrągłe bułeczki. Lekko rozpłaszczyć na koła o średnicy ok. 8 cm i grubość ok. 3 cm. Zostawić do wyrośnięcia na około 1/2 godziny.
W garnku zagotować 1,5 litra wody, dodać 1 łyżeczkę soli i 40 g sody oczyszczonej (ok.3 łyżki). Do gotującej się wody z sodą wrzucać pojedynczo wyrośnięte bułki, gotować 15 sekund, przewrócić na drugą stronę, gotować następne 15 sekund. Po wyjęciu układać od razu na wyłożoną papierem do pieczenia blachę. Tak samo obgotować wszystkie pozostałe bułki. Obgotowane bułki naciąć ostrym niżem lub nożem do pizzy. Wstawić do piekarnika nagrzanego do 220 C. Piec ok.14-15 minut.
Ciasto na 4 sztuki bułek:
15 g świeżych drożdży
1 płaska łyżeczka cukru
1/2 łyżeczki soli
160 ml wody
2 łyżki oleju
2 szklanki mąki
Roztwór do obgotowywania bułek:
1.5 l wody
1 łyżeczka soli
40 g (ok.3 łyżki) sody oczyszczonej
Drożdże pokruszyć, dolać wodę, wymieszać do ich rozpuszczenia. Dodać cukier, sól, olej i mąkę. Wyrobić jednolite ciasto. Podzielić na 4 równe części. Uformować okrągłe bułeczki. Lekko rozpłaszczyć na koła o średnicy ok. 8 cm i grubość ok. 3 cm. Zostawić do wyrośnięcia na około 1/2 godziny.
W garnku zagotować 1,5 litra wody, dodać 1 łyżeczkę soli i 40 g sody oczyszczonej (ok.3 łyżki). Do gotującej się wody z sodą wrzucać pojedynczo wyrośnięte bułki, gotować 15 sekund, przewrócić na drugą stronę, gotować następne 15 sekund. Po wyjęciu układać od razu na wyłożoną papierem do pieczenia blachę. Tak samo obgotować wszystkie pozostałe bułki. Obgotowane bułki naciąć ostrym niżem lub nożem do pizzy. Wstawić do piekarnika nagrzanego do 220 C. Piec ok.14-15 minut.
Subskrybuj:
Posty (Atom)












