Czytając wasze blogi i patrząc na ludzi na ulicach widzę, że nadszedł czas przeziębień. Radzicie się i udzielacie porad jak sobie radzić z katarem. Znalazłam idealne lekarstwo:) Moje muffinki zawierają napar lipowy i miód, a herbatka z lipy osłodzona miodem działa przecież leczniczo! Pomysł na takie muffinki chodził za mną od zeszłego sezonu zimowego, w końcu doczekał się realizacji. Jeśli nie macie ochoty na napar z lipy, możecie zamienić go po prostu na mleko lub kawę. Ciasto puszyste niczym biszkopt polane mleczną czekoladą i obsypane orzechami. Mam nadzieję, że postawią was na nogi :)
porcja na 11 muffinek:
1/2 szklanki zaparzonej z 2 torebek herbaty z kwiatu lipy (ew. mleko lub kawa)
1 szklanka mąki pszennej
1/2 płaskiej łyżeczki proszku do pieczenia
1/2 płaskiej łyżeczki sody
1/2 płaskiej łyżeczki cynamonu
1/2 płaskiej łyżeczki przyprawy do pierników
szczypta soli
1/3 szklanki oleju
2 pełne łyżki miodu
100 g cukru
1 jajko
1/2 tabliczki mlecznej czekolady do polania upieczonych muffinek
mielone orzechy włoskie do obsypania wierzchu
2 torebki lipy zaparzyć w 1/2 szklanki wrzącej wody, ostudzić. Miód, jeśli jest skrystalizowany, rozpuścić, ostudzić. Wszystkie składniki umieścić w misce, zmiksować. Rozłożyć do 11 foremek do muffinek. Piec 25 minut w 180°C. Wystudzone muffinki polać rozpuszczoną na parze mleczną czekoladą i posypać mielonymi orzechami.