Wspaniały, przepyszny, prosty. Świetny na ciepło z dżemem lub serem. Na drugi dzień utrzymuje świeżość. Dobrze sprawdza się również do zrumienienia kanapek w tostownicy. Ten chleb tostowy jest najlepszy jaki dotychczas jadłam, dużo lepszy od sklepowego. Przepis, trochę zmodyfikowany, wzięłam stąd .
20 g świeżych drożdży
250 ml ciepłej wody
350 g mąki pszennej tortowej, typ 450
50 g mąki kukurydzianej lub BŁYSKAWICZNEJ kaszki manny
1 łyżka cukru
1 łyżeczka soli
50 ml oleju
Drożdże rozpuścić w ciepłej (nie gorącej) wodzie. Dodać mąkę pszenną, mąkę kukurydzianą, cukier, sól i olej. Wyrobić na jednolite ciasto. Zostawić do wyrośnięcia na ok. 30 minut. Przełożyć do formy keksowej o wymiarach 28 x 9 cm (mierzone po dnie). Zostawić do wyrośnięcia ok. 30 minut. Piec ok. 30- 35 minut w 200°C. Studzić na kratce.
poniedziałek, 28 października 2013
piątek, 25 października 2013
Tarta kawowo- gruszkowa
W planach miałam zupełnie inna tartę. Wszystko zaczęło się od kupna na Słowacji puszki mleka skondensowanego słodzonego, które miało być wg mnie kajmakiem. Gdy upiekłam już spód i otworzyłam puszkę i okazało się że w środku jest właśnie zagęszczone mleko, musiałam pomyśleć co dalej z nim robić i z czym połączyć. Dla złamania słodyczy dodałam kawę, ale to jeszcze nie było to co chciałam osiągnąć. Przypomniałam sobie o 4 dojrzałych gruszkach i postanowiłam je wykorzystać. Tak postała moja tarta- dzieło przypadku, chyba szczęśliwego :) Kombinacja smakowa okazała się udana :) Najlepsza jest na drugi dzień, gdy dobrze schłodzi się w lodówce i ciasto jeszcze skruszeje.
50 g cukru
100 g masła
1 żółtko
Z podanych składników zagnieść gładkie, jednolite ciasto. Początkowo ciasto może wydawać się zbyt suche, ale po chwili zagniatania staje się ładne o jednolitej strukturze. Wylepić dno tortownicy o średnicy 20 cm, uformować ok. 2 cm boki. Piec ok. 25 minut w piekarniku nagrzanym do 180°C. Gdyby ciasto w trakcie pieczenia zaczęło się podnosić wystarczy przekuć go w kilku miejscach wykałaczką.
Masa kawowa:
400 ml mleka skondensowanego słodzonego
100 ml mleka skondensowanego niesłodzonego (lub słodka śmietanka 12%)
2 zaokrąglone łyżeczki kawy rozpuszczalnej
1 opakowanie żelatyny deserowej (do serników, deserów i mas na zimno)
Kawę rozpuszczalną rozpuścić w 2 łyżkach ciepłej wody. Mleko skondensowane słodzone wymieszać z mlekiem skondensowanym niesłodzonym i z rozpuszczona kawą. do miski wlać 50 ml zimnej wody i 100 ml wrzącej, wsypać opakowanie żelatyny, krótko zmiksować. Cały czas miksując mieszankę mleczno- kawową, wlać przygotowaną żelatynę. Odstawić do częściowego zgęstnienia (konsystencja rzadkiego budyniu). Wylać na upieczony i wystudzony spód ciasta. Zostawić na ok. 20 minut do stężenia.
Polewa gruszkowa:
4 gruszki
1-2 łyżki cukru
1 lekko zaokrąglona łyżeczka żelatyny
Gruszki obrać, pokroić na plasterki, zasypać cukrem i dusić pod przykryciem do miękkości. Zmiksować blenderem (masy gruszkowej będzie ok. 200 ml), jeszcze raz zagotować, zdjąć z palnika. Żelatynę rozpuścić w 2 łyżkach wody. Wlać do gorących gruszek, wymieszać. Odstawić do całkowitego ostygnięcia. Wyłożyć na wierzch masy kawowej (nie musi być całkiem zastudzona), równomiernie rozprowadzić łyżką.
6 kostek mlecznej czekolady do posypania wierzchu
Czekoladę zetrzeć na tarce o grubych oczkach. Posypać po wierzchu niezastygniętej jeszcze polewy gruszkowej. ciasto włożyć na 2-3 godziny do lodówki.
Ciasto:
150 g mąki50 g cukru
100 g masła
1 żółtko
Z podanych składników zagnieść gładkie, jednolite ciasto. Początkowo ciasto może wydawać się zbyt suche, ale po chwili zagniatania staje się ładne o jednolitej strukturze. Wylepić dno tortownicy o średnicy 20 cm, uformować ok. 2 cm boki. Piec ok. 25 minut w piekarniku nagrzanym do 180°C. Gdyby ciasto w trakcie pieczenia zaczęło się podnosić wystarczy przekuć go w kilku miejscach wykałaczką.
Masa kawowa:
400 ml mleka skondensowanego słodzonego
100 ml mleka skondensowanego niesłodzonego (lub słodka śmietanka 12%)
2 zaokrąglone łyżeczki kawy rozpuszczalnej
1 opakowanie żelatyny deserowej (do serników, deserów i mas na zimno)
Kawę rozpuszczalną rozpuścić w 2 łyżkach ciepłej wody. Mleko skondensowane słodzone wymieszać z mlekiem skondensowanym niesłodzonym i z rozpuszczona kawą. do miski wlać 50 ml zimnej wody i 100 ml wrzącej, wsypać opakowanie żelatyny, krótko zmiksować. Cały czas miksując mieszankę mleczno- kawową, wlać przygotowaną żelatynę. Odstawić do częściowego zgęstnienia (konsystencja rzadkiego budyniu). Wylać na upieczony i wystudzony spód ciasta. Zostawić na ok. 20 minut do stężenia.
Polewa gruszkowa:
4 gruszki
1-2 łyżki cukru
1 lekko zaokrąglona łyżeczka żelatyny
Gruszki obrać, pokroić na plasterki, zasypać cukrem i dusić pod przykryciem do miękkości. Zmiksować blenderem (masy gruszkowej będzie ok. 200 ml), jeszcze raz zagotować, zdjąć z palnika. Żelatynę rozpuścić w 2 łyżkach wody. Wlać do gorących gruszek, wymieszać. Odstawić do całkowitego ostygnięcia. Wyłożyć na wierzch masy kawowej (nie musi być całkiem zastudzona), równomiernie rozprowadzić łyżką.
6 kostek mlecznej czekolady do posypania wierzchu
Czekoladę zetrzeć na tarce o grubych oczkach. Posypać po wierzchu niezastygniętej jeszcze polewy gruszkowej. ciasto włożyć na 2-3 godziny do lodówki.
środa, 23 października 2013
Pączki z ciasta parzonego wg Ćwierczakiewiczowej z bezowym lukrem
Pączki z podobnego ciasta jak na ptysie czy karpatkę ale smażone. Przepis wg starej receptury podanej przez Ćwierczakiewiczową zaczerpnięty z książki "Ciasta domowe" Barbary Bytnerowiczowej z1990 r. Świetnie smakują, szczególnie zaraz po usmażeniu gdy wierzch jest chrupiący a środek cudownie miękki. Polewa, a właściwie lukier zrobiony jest z gotowych bez, pyszny. Idealny dla lubiących lukier z białek, a jednocześnie bojących się jeść surowe białka.
Pączki smażyłam w garnku firmy Neoflam. Garnek ten jest wykonany z odlewanego ciśnieniowo aluminium. Od wewnątrz i na zewnątrz naczynie pokryte jest powłoką ceramiczną, która ma właściwości nieprzywierające i dużą odporność na zadrapania. Można myć go w zmywarce. Ogólnie jest godny samych pochwał. Następnym daniem gotowanym w tym garnku będzie bigos. Szkoda, że nie miałam go gdy smażyłam powidła śliwkowe tylko męczyłam się smażąc je partiami na patelni, w nim na pewno nic by nie przywarło i nie przypaliło. Oprócz garnków sklep oferuje wybór patelni, desek i noży.
Lukier:
ok. 25- 30 sztuk małych, gotowych bez
ok. 2 łyżki przegotowanej, zimnej wody
Bezy rozkruszyć, stopniowo dodając wodę i rozcierając ją z bezami. Jeśli jest taka potrzeba, dodać jeszcze kilka kropel- 1 łyżeczkę wody. Wszystko zależy od wielkości bez.
Gotowym lukrem polać ostudzone pączki. Robiłam zdjęcia zaraz po polaniu ale lukier po ok. 1 godzinie całkiem zastyga.
Pączki smażyłam w garnku firmy Neoflam. Garnek ten jest wykonany z odlewanego ciśnieniowo aluminium. Od wewnątrz i na zewnątrz naczynie pokryte jest powłoką ceramiczną, która ma właściwości nieprzywierające i dużą odporność na zadrapania. Można myć go w zmywarce. Ogólnie jest godny samych pochwał. Następnym daniem gotowanym w tym garnku będzie bigos. Szkoda, że nie miałam go gdy smażyłam powidła śliwkowe tylko męczyłam się smażąc je partiami na patelni, w nim na pewno nic by nie przywarło i nie przypaliło. Oprócz garnków sklep oferuje wybór patelni, desek i noży.
Ciasto:
100 g masła
250 ml wody
1 zaokrąglona łyżeczka cukru
szczypta soli
150 g mąki pszennej
3 jajka
1 l oleju lub 1 kg smalcu do smażenia
Zagotować masło z wodą, cukrem i solą. Zestawić z palnika, wsypać mąkę, dobrze wymieszać łyżką, wstawić chwilę z powrotem na palnik. Mieszać do momentu (ok. 30 sekund-1 minuta) aż masa zrobi się szklista. Zestawić z ognia, po ok. 5 minutach wbijać pojedynczo jajka po każdym dobrze je wcierając łyżką. Ja wyłożyłam ciasto do szprycy (można też do woreczka foliowego z obciętym końcem) i wyciskałam na papier do pieczenia, który potem pocięłam na kwadraty, na każdym z nich były pojedynczo wyciśnięte pączki. W oryginalnym przepisie: Ciasto wyłożyć na podsypaną mąką stolnicę, rozpłaszczyć, pokrajać na kawałki o bokach 2,5 cm i formować z nich gałki wielkości orzecha włoskiego. Układać je na paskach papieru do pieczenia. W dużym garnku rozgrzać tłuszcz. Przygotowane ciasto, w obu wersjach, wrzucać razem z papierem do gorącego tłuszczu. Po chwili paski papieru oderwą się od ciasta, wtedy należy je wyciągnąć przy pomocy łopatki lub 2 widelców. Smażyć do zrumienienia, ok. 5 minut w połowie je przewracając na drugą stronę. Wyjmować na talerz wyłożony ręcznikiem papierowym.
ok. 25- 30 sztuk małych, gotowych bez
ok. 2 łyżki przegotowanej, zimnej wody
Bezy rozkruszyć, stopniowo dodając wodę i rozcierając ją z bezami. Jeśli jest taka potrzeba, dodać jeszcze kilka kropel- 1 łyżeczkę wody. Wszystko zależy od wielkości bez.
Gotowym lukrem polać ostudzone pączki. Robiłam zdjęcia zaraz po polaniu ale lukier po ok. 1 godzinie całkiem zastyga.
wtorek, 22 października 2013
Duszki- paluszki
Zabawne słone paluszki oblane białą czekoladą. Błyskawiczne przygotowanie czegoś słodkiego na Halloween. Inspiracja stąd .
1 mała paczka słonych paluszków
pół tabliczki białej czekolady
3 kostki gorzkiej czekolady
Na płaskim talerzu rozpuścić na parze białą czekoladę. Paluszki obtaczać do połowy w rozpuszczonej czekoladzie. Zostawić do zastygnięcia w pozycji pionowej. Z rozpuszczonej gorzkiej czekolady zrobić wykałaczką oczy i usta.
1 mała paczka słonych paluszków
pół tabliczki białej czekolady
3 kostki gorzkiej czekolady
Na płaskim talerzu rozpuścić na parze białą czekoladę. Paluszki obtaczać do połowy w rozpuszczonej czekoladzie. Zostawić do zastygnięcia w pozycji pionowej. Z rozpuszczonej gorzkiej czekolady zrobić wykałaczką oczy i usta.
poniedziałek, 21 października 2013
Wuzetka
Ciasto kiedyś bardzo popularne, teraz trochę zapomniane. Biszkopt przygotowałam według tego przepisu. Krem powstał na bazie słodkiej śmietanki, chociaż wydaje mi się, że kiedyś przygotowywało się go z kwaśnej śmietany. Wierzch posypany, tradycyjnie, gorzkim kakao. Całość, po schłodzeniu, bardzo delikatna, rozpływająca się w ustach. Ładnie się kroi i pysznie smakuje :)
Biszkopt:
6 jajek
1 szklanka cukru
2 łyżki oleju
1 szklanka mąki
1 budyń śmietankowy
1 zaokrąglona łyżka kakao
1 zaokrąglona łyżka proszku do pieczenia
Białka oddzielić od żółtek. Białka krótko ubić z proszkiem do pieczenia, dodać cukier, ubić na bardzo sztywną pianę. Żółtka krótko ubić z olejem, wlać do białek, wymieszać delikatnie łyżką. Wsypać mąkę, kakao i budyń w proszku, krótko zmiksować na najniższych obrotach. Wyłożyć do prostokątnej formy 32x 21cm, wyrównać. Piec ok. 30 minut w 180°C. Ostudzić. Przekroić wzdłuż na 2 części.
Poncz:
150 ml zimnej, przegotowanej wody
1 zaokrąglona łyżka cukru
Cukier rozpuścić w wodzie. Podzielić na 2 równe porcje.
Krem śmietanowy:
500 ml śmietanki kremówki 30 % (schłodzona)
2 łyżki cukru
1 opakowanie żelatyny deserowej (specjalnej do serników, deserów i mas na zimno)
Dobrze schłodzona śmietankę z cukrem ubić na sztywno (uważać żeby nie ubijać jej za długo bo zrobi się masło). Żelatynę deserową ubić według instrukcji na opakowaniu: do miski wlać 50 ml zimnej wody i 100 ml wrzątku, wsypać całe opakowanie żelatyny deserowej, zmiksować. Miksując śmietankę kremówkę wlać zmiksowaną żelatynę. Masę śmietanową podzielić na 3 części.
Ponadto:
1 zaokrąglona łyżka kakao do posypania wierzchu ciasta
Wykonanie:
Dolną część biszkoptu nasączyć połową ponczu. Wyłożyć 2 części kremu śmietanowego, wyrównać. Przykryć drugim blatem biszkoptowym, nasączyć pozostałym ponczem. Wyłożyć pozostałą masę śmietanową, wyrównać, posypać przez sitko kakao. Ciasto dobrze schłodzić w lodówce.
Biszkopt:
6 jajek
1 szklanka cukru
2 łyżki oleju
1 szklanka mąki
1 budyń śmietankowy
1 zaokrąglona łyżka kakao
1 zaokrąglona łyżka proszku do pieczenia
Białka oddzielić od żółtek. Białka krótko ubić z proszkiem do pieczenia, dodać cukier, ubić na bardzo sztywną pianę. Żółtka krótko ubić z olejem, wlać do białek, wymieszać delikatnie łyżką. Wsypać mąkę, kakao i budyń w proszku, krótko zmiksować na najniższych obrotach. Wyłożyć do prostokątnej formy 32x 21cm, wyrównać. Piec ok. 30 minut w 180°C. Ostudzić. Przekroić wzdłuż na 2 części.
Poncz:
150 ml zimnej, przegotowanej wody
1 zaokrąglona łyżka cukru
Cukier rozpuścić w wodzie. Podzielić na 2 równe porcje.
Krem śmietanowy:
500 ml śmietanki kremówki 30 % (schłodzona)
2 łyżki cukru
1 opakowanie żelatyny deserowej (specjalnej do serników, deserów i mas na zimno)
Dobrze schłodzona śmietankę z cukrem ubić na sztywno (uważać żeby nie ubijać jej za długo bo zrobi się masło). Żelatynę deserową ubić według instrukcji na opakowaniu: do miski wlać 50 ml zimnej wody i 100 ml wrzątku, wsypać całe opakowanie żelatyny deserowej, zmiksować. Miksując śmietankę kremówkę wlać zmiksowaną żelatynę. Masę śmietanową podzielić na 3 części.
Ponadto:
1 zaokrąglona łyżka kakao do posypania wierzchu ciasta
Wykonanie:
Dolną część biszkoptu nasączyć połową ponczu. Wyłożyć 2 części kremu śmietanowego, wyrównać. Przykryć drugim blatem biszkoptowym, nasączyć pozostałym ponczem. Wyłożyć pozostałą masę śmietanową, wyrównać, posypać przez sitko kakao. Ciasto dobrze schłodzić w lodówce.
piątek, 18 października 2013
Trójsmakowa chałka
Gdy nie możemy zdecydować się na konkretny smak ciasta drożdżowego, najlepiej połączyć wszystkie smaki w jedno.Chałka z trzech różnych ciast drożdżowych: kakaowym, makowym i bez dodatków. Puszysta, lekka i bardzo smaczna. Mój autorski przepis :)

350 g mąki
25 g świeżych drożdży
1/2 szklanki mleka
2 czubate łyżki cukru
50 g masła
2 jajka
szczypta soli
1 łyżka suchego maku
1 łyżka kakao
Drożdże pokruszyć do miski, zalać ciepłym (nie gorącym) mlekiem, dodać cukier i sól, wymieszać do rozpuszczenia składników. Dodać, jajka, rozpuszczone i ostudzone masło i mąkę. Zagnieść gładkie ciasto. Podzielić na 3 równe części. Do jednej dodać łyżkę maku, zagnieść do jego równomiernego rozprowadzenia. Do drugiej części dodać łyżkę kakao, zagnieść do uzyskania jednolitego w kolorze ciasta. Z każdej części uformować wałek o długości ok. 25 cm. Ułożyć je równolegle do siebie na blasze do pieczenia wyłożonej papierem. Zlepić wszystkie razem na samym początku (patrz zdjęcie 4). Zapleść warkocz. Zlepić na samym końcu. Zostawić do wyrośnięcia ok. 30- 40 minut. Piec ok. 30 minut w piekarniku rozgrzanym do 180°C. Ostudzić na kratce.
25 g świeżych drożdży
1/2 szklanki mleka
2 czubate łyżki cukru
50 g masła
2 jajka
szczypta soli
1 łyżka suchego maku
1 łyżka kakao
Drożdże pokruszyć do miski, zalać ciepłym (nie gorącym) mlekiem, dodać cukier i sól, wymieszać do rozpuszczenia składników. Dodać, jajka, rozpuszczone i ostudzone masło i mąkę. Zagnieść gładkie ciasto. Podzielić na 3 równe części. Do jednej dodać łyżkę maku, zagnieść do jego równomiernego rozprowadzenia. Do drugiej części dodać łyżkę kakao, zagnieść do uzyskania jednolitego w kolorze ciasta. Z każdej części uformować wałek o długości ok. 25 cm. Ułożyć je równolegle do siebie na blasze do pieczenia wyłożonej papierem. Zlepić wszystkie razem na samym początku (patrz zdjęcie 4). Zapleść warkocz. Zlepić na samym końcu. Zostawić do wyrośnięcia ok. 30- 40 minut. Piec ok. 30 minut w piekarniku rozgrzanym do 180°C. Ostudzić na kratce.
środa, 16 października 2013
Cytrynowa szarlotka z żurawiną
Od dzisiaj to chyba moja ulubiona szarlotka :) Ciasto miękkie, cytrynowe, z dodatkiem soku i skórki z cytryny. Do jabłek dodałam żurawinę i kisiel cytrynowy w proszku, który doskonale pochłania sok z jabłek tworząc pyszną "glazurę". Pachnie wspaniale, smakuje wyśmienicie. Szczególnie polecam na gorąco z lodami lub bitą śmietaną choć równie dobrze smakuje na zimno. Przepis własny. Szarlotkę piekłam kilka dni temu. Ten post miał być publikowany kiedy indziej ale nie chcę być posądzana o plagiat bo wszystko od początku do końca wymyśliłam sama, a podobny przepis dzisiaj ukazał się na jednym z blogów.
P.S. Zrobiłam ponownie, a to chyba znaczy, że jest naprawdę pyszna :)
Ciasto:
200 g mąki
150 g masła
1 jajko
100 g cukru
1 zaokrąglona łyżeczka proszku do pieczenia
skórka cienko otarta z 1 cytryny
2 łyżki soku z cytryny
Do mąki dodać cukier, proszek do pieczenia i masło, posiekać nożem. Cytrynę sparzyć wrzącą wodą, otrzeć cienko skórkę na drobnej tarce, dodać wraz z sokiem do ciasta. Wbić jajko. Zagnieść ciasto (będzie dość "wolne"). Podzielić na 3 części. Dwie z nich wylepić na dno tortownicy o średnicy 21 cm pomagając sobie umączoną ręką. Pozostałą część wstawić do zamrażarki. Wyłożony spód podpiec 20 minut w piekarniku rozgrzanym do 180°C.
Jabłka:
6 średnich jabłek
4 łyżki cukru
1/2 opakowania kisielu cytrynowego
1 łyżka soku z cytryny
2 garści suszonej żurawiny
cukier puder do posypania upieczonej szarlotki
Jabłka obrać, pokroić w grubą kostkę (1x1 cm lub 1,5x1,5 cm). Skropić sokiem z cytryny. Dodać cukier i kisiel w proszku, wymieszać. Dodać suszoną żurawinę (ja posiekałam na pół bo była bardzo duża), wymieszać. Wyłożyć na podpieczony spód, wyrównać. Wyjąć ciasto z zamrażarki, zetrzeć na warstwę jabłek. Piec w piekarniku nagrzanym do 180°C ok. 40- 45 minut, do zbrązowienia ciasta.
P.S. Zrobiłam ponownie, a to chyba znaczy, że jest naprawdę pyszna :)
200 g mąki
150 g masła
1 jajko
100 g cukru
1 zaokrąglona łyżeczka proszku do pieczenia
skórka cienko otarta z 1 cytryny
2 łyżki soku z cytryny
Do mąki dodać cukier, proszek do pieczenia i masło, posiekać nożem. Cytrynę sparzyć wrzącą wodą, otrzeć cienko skórkę na drobnej tarce, dodać wraz z sokiem do ciasta. Wbić jajko. Zagnieść ciasto (będzie dość "wolne"). Podzielić na 3 części. Dwie z nich wylepić na dno tortownicy o średnicy 21 cm pomagając sobie umączoną ręką. Pozostałą część wstawić do zamrażarki. Wyłożony spód podpiec 20 minut w piekarniku rozgrzanym do 180°C.
Jabłka:
6 średnich jabłek
4 łyżki cukru
1/2 opakowania kisielu cytrynowego
1 łyżka soku z cytryny
2 garści suszonej żurawiny
cukier puder do posypania upieczonej szarlotki
Jabłka obrać, pokroić w grubą kostkę (1x1 cm lub 1,5x1,5 cm). Skropić sokiem z cytryny. Dodać cukier i kisiel w proszku, wymieszać. Dodać suszoną żurawinę (ja posiekałam na pół bo była bardzo duża), wymieszać. Wyłożyć na podpieczony spód, wyrównać. Wyjąć ciasto z zamrażarki, zetrzeć na warstwę jabłek. Piec w piekarniku nagrzanym do 180°C ok. 40- 45 minut, do zbrązowienia ciasta.
Subskrybuj:
Posty (Atom)
